• Wpisów: 149
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: wczoraj, 13:11
  • Licznik odwiedzin: 8 703 / 328 dni
 
jenifer001
 
To był 22 012 lipiec...

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    [Michał] Bocian zginął przez gryps na drodze w Tyrawie Wołoskiej. To nie była jego wina, on się tylko jak zwykle położył na zakręcie. Najeżdżając na gryps złapał uślizg motocykla, a że po przeciwnym pasie jechała Astra, to się z nią zderzył. Niestety tak niefortunnie, że zginął. To przede wszystkim brak odpowiednich znaków, informujących o niebezpieczeństwie. Zresztą Malina też podobnie zginął.
    Uważasz, że mógł opanować. Nawet przy niskiej prędkości nie dał byś rady, no chyba, że masz podobne umiejetności do Marca Marqueza. Jeśli moto Ci się ślizga przez najechaniu na gryps albo piach to w 98% juz leżysz. Marquez ledwo uniknął gleby w wyścigu, bo w jednym z zakrętów najechał na żwir rozrzucony przez Luthiego, po zwiedzeniu pobocza. Marc cudem przedriftował po nim, ale jak sam mówił na konferencji, widział już Hondę Repsol leżącą na poboczu.
     
  • awatar
     
     
    gość
    no niestety takich rocznic właśnie przez dawców motocyklistów jest najwięcej, no szkoda szkoda no, a mogliby żyć.